ja niby wszsytko pamietam - ale szczegolow ostatniej imprezy [organizowanej w pustym pudynku mojego wydzialu nie za bardzo pamietam i nie wiem jak sie znalazlem w jednej sal wykladowych rysujac swinki na tablicy - nie mam bladego pojecia, towarzyszka tez nie bardzo...
podobno wracalismy na piechote przez pol warszawy - cieplo bylo chyba z 10 stopni

jedyna taka noc przez ostatnich pare miesiecy - i tylko pewnie dzieki temu nie mamy zapalenia pluc
impreza
w klubie
harcerza!