Pierwszy raz film urwał mi sie po egzmine komisyjnym z informatyki (z 3 na 5). Niestety nie wiem jak było bo nic nie pamiętam

wiem tylko że o 20 jeszcze flaszke ciągnałem z gwinta... i obudziłem sie rano(14

). Ale żadnego kaca nie miałem. O kolejnych razach nie będę się wypowidał ale było jescze 3 albo 4, zresztą kto by to liczył

. ''Jak pić to pić do dna..."
Pozdro 47 niedoszły alkocholik