Matką wynalazku jest potrzeba.
Załóżmy, że rzeczywiście od niej się wszystko zaczyna.
Potrzeby bywają różne. Każdej rozmaicie można zadośćuczynić!
Skupmy się na potrzebach czysto- informatycznych. Inaczej zabłądzimy ; ->
Sytuacja jest następująca:
Musimy lub chcemy coś zrobić na naszym PC.
Sam system niewystarcza - do naszego mózgu dociera impuls karzący zainstalować nowy software. Często gościcie tę smugę w swojej głowie, prawda? W tym momencie spontaniczność umiera. Teraz warto mieć schemat działań. Trudno mi pisać obiektywnie więc streszczę jak dalsza część postępowania wygląda u mnie:
Na początku staram się przemyśleć jakich funkcji potrzebuję.
Następnie idę zaśmiecać fora swoimi skowytami o pomoc.
Internauci nie są tak egoistyczni jak mogłoby się wydawać moim dziadkom więc przeważnie dostaję 2- 3 nazwy programów, które w jakimś stopniu są związane z tym do czego dążę.
O dziwo dopiero potem dociera do mnie, że może temat był już wałkowany w internecie. Udaję się na:
google i wertuję grupy w poszukiwaniu opini. Zawężam pole do jednej nazwy programu.
Teraz dopiero zaczyna się 'miotanie właściwe'.
Mam zawsze spory problem z pozyskaniem shareware'u i adekwatnego słodzika. Możliwości jest kilka:
a) kupować licencje
b) ściągać wersję słodzika i sztukować do niej wersję softu
c) ściągać wersję softu i sztukować słodzik
d) żulić od zaprzyjaźnionych lub nieznajomych internautów pakiet 'soft+słodzik'
Rozpatrzmy po kolei.
a: Sporo w tym idealizmu, ale w sytuacji gdy człowiek ma 100zł miesięcznie kieszonkowego i pragnie zarazem co 3 dni poszerzyć swojego blaszaka o nową funkcję... ROBI SIĘ ŚWIŃSKI FESTYN. Jak u diabła kupić za 100zł licencję kosztującą 179$ NIE POSIADAJĄC KARTY KREDYTOWEJ? To problem z rodzaju tych cięższych... A może do perfekcji opanować umiejętność korzystania z freewaru? Przeglądając to forum napotkałem wypowiedzi userów którzy całą duszą popierają freeware. JA TAK NIE POTRAFIĘ! Boję się nawet Linuxa..
b i c: No tak. Tylko skąd i jak? Trzeba mieć dobry pop-up killer żeby się wybrać na łowy słodzika z www. Inaczej można zostać rzetelnie nafaszerowanym radzieckim porno. Kto próbował ten wie.
PYTANIE ZASADNICZE WĄTKA: GDZIE POLUJECIE NA SHAREWARE A GDZIE NA ODPOWIEDNI SŁODZIKI?
Może kupujecie to u kogoś? Swoją drogą.. furorę by zrobił sklep z czymś takim..
d: Grunt to namierzyć kogoś kto pachnie danym softem. Staram się podpierać zasadą: "Jeśli ktoś pisał o XXX to ma XXX" Tajemnicza historia lecz nie jest to regułą! Spotkałem już się w swojej niezbyt długiej karierze z internautami, którzy brali czynny udział w dyskusji na temat jakiegoś programu a po nawiązaniu 'kontaktu na priv' wyciągałem z nich, że nigdy dany tytuł nie gościł na ich twardzielu. To dopiero.. Kilkukrotnie jednak zostałem poratowany przez forumowicza cdrinfo lub innego grupowicza. Często pomagają userzy z dużą ilością postów. To ciekawe, że u jednych tli się instynkt dopomagania bliźniemu a u innych niekoniecznie. To jak to w końcu jest? Wszyscy ludzie są z natury dobrzy czy nie wszyscy?
P.S. Niebawem będę mieszkał w Niemczech i zastanawiam się jak wtedy będę sobie radził..
P.S.II Kto mieszka, mieszkał lub zamierza mieszkać w landach?