u mnie wygląda raczej odwrotnie..., najpierw są stronki z OPISAMI programów danego typu, potem, jak już znam nazwę progsa, do działania bierze się google - najpierw szukam stron z owym programem do ściągnięcia - jak to się nie powiedzie to przechodze do kolejnego etapu - szukam fora związane chociaż częsciowo z danym progsem - jeśli to się nie powiedzie to wynajduję obojętnie jakie fora
jak już mam programik na hdd i znam jego dokładną wersję - ze słodzikiem nie ma problemów, najpierw zaczynam od dobrej polskiej stronki z tymi "rzeczami", a jak się nie uda to jest kilka "wypróbowanych" stronek... - z nimi nigdy nie problemów (co prawda są nafaszerowane dialerami, ale przy odpowiednim podejściu idzie się do tego przyzwyczaić i nie doprowadzać do "infekcji") - po adresy na priv jakby ktoś był zainteresowany
no i to by było na tyle..