Mam wyjscie - pojdzcie na studia, na jakis bardzo ciezki i pracowity kierunek, najlepiej taki, w ktorym w jednym semestrze bedziecie mieli do zrobienia 8 projektow (jak ja teraz), to przestaniecie sie martwic tym, jakie ewentualnie nowe programy moznaby sobie skads zalatwic
Kurcze, ja nawet ostatniego Niezbednika, ktorego kupilem chyba z dwa tygodnie temu, nawet do czytnika nie wlozylem...