Dyskusja: Dopisz sie..
Podgląd pojedynczego posta
Stary 24.03.2004, 01:14   #27
47
Veni, Vidi, Vici.
 
Avatar użytkownika 47
 
Data rejestracji: 03.11.2003
Lokalizacja: ﯜﯣﱠﺋﺝﭚﯝﺿﻃﻉﻕﻘﮎﻻﻲﻯﻈﺺﺟﺻﻺﺨﺳ
Posty: 620
47 w tym momencie nie ma Reputacji dodatnich ani ujemnych <0  pkt>
Talking

obudził o kopniak w głowe. Przestraszony zerwał się z łóżka chwycił pierwszą rzecz jaka wpadła mu w rękę i krzykną "ty @@%*%*& jak ci !#%$#$!% to %#^3 sie ^%#%$@#% nie podniesiesz ty %^#%3" w opowiedzi usłyszał tylko szyderczy śmiech, " ja ci sie #@!%%# POSMIEJE TY $%#%$#% !!!". "ciapem na 48 ciapem poje***** cie, ha ha" na to Zygfryd oszołomony kopniakiem nie biorąc po uwagę niebezpieczeństwa rzucił sie na 48 i zaczął go okładać ciapem, bił gdzie popadło, po minucie walki podniósł się ocierając czoło z krwi. Udał się do łazienki biarąc ze sobą najnowszy numer "Wygolone i nieosłonione". Siadł na kibelku i oddał się roskoszy nie będąc świadomym tego co się stało przed chwilą.
Po 5 min zadowolony i lekko zziajany opuścił kibelek i ruszył do sypialni. Po przekroczeniu progu ze zdziwienia upuścił swój ulubiony magazyn. Na podłoce leżał trup łysego faceta z wbitą w tyłek metalową plakietką z wygrawerowanym numerem 48. " a jednak za*** s***" pomyślał i położył się aby dokończyc tak brutalnie przerwany sen i z uśmiechem pomyślał "48 musiał odejść"... Była godzina 0421ZULU
__________________
"Czy świat bardzo się zmieni jak z młodych gniewnych powstaną starzy wqrwieni??"

Hitman Blood Money


Moj status w Americas Army

Ostatnio zmieniany przez 47 : 24.03.2004 o godz. 01:25
47 jest offline   Odpowiedz cytując ten post