|
....to był 47....Zygfryd pomyślał, że jak unicestwił ciapkiem sławego 48 to co nie stoi na przeszkodzie aby zabic (też) ciapkiem 47. Ruszył z impetem w jego stronę.....47 szybkim ruchewm wyją swoją Berete ale Zygfryd był szybki....w swoim bucie miał przymocowany wysuwany scyzoryk (to tak na wszelki wypadek)......dzgnął 6 razy 47 prosto w serce.......47 padł zaraz obok ciała szefa....wszędzie krew....obaj bylio martwi....Zygfryd cały w krwi Hitmana 47 wyszedł z biura............. w tem zadzwonił telefon stojący na birku martwewgo od 5 minut szefa.....Zygfryd chwycił za słuchawkę..."Chaalo!!!!!!!!"....."Mr. Zygfryd.....Matrix has You....."....Zygfryd oniemiał...zrozumiał, że żyje w Matrix'ie.....Opuścił biuro............ Była 1405 ZULU.........
__________________
We all know how these things work, so when you hear the beep, go for it...
Ostatnio zmieniany przez MacGyver : 25.03.2004 o godz. 12:14
|