największa porażka rządu III RP - cyrk niesamowity, a może i jeszcze wcześniej.
Doszło do tego, że już przestali dawno wypominać co im pozostawił ostatni rząd

Nie chce mi się wyliczać ich porażek i wpadek bo po co.
Gorzej już być nie mogło.
Najlepiej że Miller przyznał, że "problem Leszka Millera nie istnieje" jeeezu ąż mną rzucało.
A najśmieszniejsze jest to, że sami wybraliście sobie taką ekipe cyrkową!! Bo SLD w wyborach ostatnich do parlamentu jesli dobrze pamiętam miało dużą przewagę!
Ja nigdy nie głosowałem na lewice, tak zostałem wychowany itp. a teraz są skutki "czerwonych"
feeee
Aby było lepiej!