moze w makro kupuja, zrzute robia (oczywiscie wpierw zbieraja od przechodniow) no i jada po zgrzewe zelu marki "aro"

albo "dobre bo tanie"
tak walsnie przypomnial mi sie moj kolega, niestety, a moze na szczescie nie dresiarz.
uzywal zelu, nawet sporo. jak sie spytalem co ile zel kupuje - ten mi na to ze opakowanie to na tydzien starczy.