Nie daj się oczarować wyglądowi czy cenie takich odtwarzaczy jak Philips, Thomson, LG, czy Aiwa.Póki są nowe będą odtwarzały ładnie, ale z upływem relatywnie krótkiego czasu będziesz miał z nimi coraz więcej problemów takich jak np: zarysowane płytki z wyporzyczalni a to tłoczone przez "Takt", nie wszystkie gazetówki chcą się czytać, kolega żle nagrał płytkę. Kolega nagrał, pójdziesz do niego z reklamacją a on włoży płytkę do Pioneera i pięknie chodzi a u Ciebie na Philipsie obraz skacze. Znam te historie z autopsji. Sam mam 2-letniego Pioneera DV 444 i ta maszynka łyka wszystko, bez zająknięcia. Każdy kto ma do czynienia z nagrwaniem powie Ci, że Pioneer i Panasonic to sprzęt nie do zajechania. Nowy Panasonic czyta oprócz wszystkich dostępnych dziś formatów DVD-Ram i DVD Audio!!! Kupłem ten model znajomemu, coś wspaniałego. Tak dopracowanego sprzętu, pod każdym względem, jeszcze nie widziałem. Zobacz sobie tu
http://www.panasonic.pl/oferta.php?prod=1551. Cena 650 złotych w którejś sieci Euro RTV czy coś takiego.Tak, że lepiej nie skąp tych 150 złotych, Lepiej dozbieraj lup pożycz od kogoś na miesiąc i kup coś pożądnego- gwarancja 24 miesiące! Te tanie firmy to słabe lasery, słaba korekcja błędów, to sprzęt dla ludzi którzy tanim kosztem nabywają sprzęt po tylko aby móc powiedzieć mam w domu DVD, który po krótkim czasie przynosi więcej nerwów niż pożytku.