Cytat:
|
Napisany przez Ziele
A nie wytrąca się nic na ścianki? Jak nie to spróbuje tego borygo.
Czemu zrezygnowałes z wc?
|
Za rezygnacją z wc przemawiało kilka powodów:
-Głośna praca pompy wodnej (nowa pompa jest cicha, ale z czasem każda sie wyrobi i będzie warczeć lub piszczeć).
-Utrudniony dostęp do wnętrza kompa z powodu dodatkowych kabli i węży.
-Zero "mobilności" - chociażby najmniejszy zbiornik wyrównawczy powoduje, że przechylenie komputera na bok powoduje zapowietrzenie układu.
-Chłodnica, którą przykręciłem z tyłu kompa - bardzo nieporęczne rozwiązanie, najlepiej byłoby ją zamontować w środku, aby nie zwiększać gabarytów, ale to by było bez sensu - bo ciepło nadal by zostało w środku komputera.
-Konieczność okresowej zmiany płynu - nawet w wodnym roztworze borygo, po paru miesiącach po powierzchni wody pływają jakieś śmieci, a na ściankach osadza się zwyczajny syf.
-Utrudniony demontaż procesora oraz innych elementów chłodzonych wodą - zwykłe zapinki na radiator czasami mogą nie wystarczyć z powodu mało elastycznych węży i wtedy blok wodny należy przykręcić na śruby (w przypadku procesora - śruby na wylot przez otwory w płycie głownej) lub nawet przykleić (w przypadku karty graficznej lub chipsetu). Wszystko jednak zależy od samej konstrukcji bloków wodnych, bynajmniej jednak nie polecam montować tego typu chlodzenia na procki AMD bez podkładki copper shim!
-Ryzyko zapchania pompy - gdy pompa turbinkowa ma za małą wydajność, to pomimo, że tłoczy cały czas wodę, to nie ma siły przepchnąć jej dalej i nie ma chłodzenia. Natomiast pompa zębatkowa (która jest nieco głośniejsza od turbinkowej) przepchnie wodę przez cały układ chłodzenia w prawie każdych warunkach, ale tu znowu pojawia się ryzyko, że gdy np. zostanie zagięty wężyk doprowadzający wodę, pompa może go rozerwać lub może się on zsunąć i mamy powódź w komputerze (ale jest to znikome ryzyko). Pomimo tego polecam jednak pompy zębatkowe ze względu na faktyczną wydajność (tzn. nie chodzi tu o większą ilość przepchanych litrów na godzinę, ale o moc, dzięki której pompa będzie pracować cały czas przy największym obciążeniu). Ważne jest, żeby był chociaż najmniejszy przepływ wody, jego prędkość nie ma aż takiego znaczenia. Kupując pompę turbinkową, sugeruję kierować się ilością litrów na godzinę (bo jeżeli będzie w miarę mocna to przy dużym obciążeniu będzie nadal tłoczyć wodę), natomiast w przypadku pompy zębatkowej ma to znikome znaczenie