powiem tyle, ze w sprawa memorando jest prosta, jego zachowania dzialaly na niektorych jak czerwona plachta na byka, do tego dochodzily spiecia na drodze prywatnej, az wkoncu do molestowania, tak, molestowania (szukalem innego slowa, ale to chyba pasuje do sytuacji najbardziej) na drodze pisemnej, czyli gg/mail jednej z naszej (czyt. zarejestrowanej na forum

) kobiety
potem zalozyl taka dyskusje, ze pozal sie boze (ja jej nie widzialem, zostala FIZYCZNIE usunieta i mod nie ma mozliwosci do podgladu jak w przypadku normalnie usunietej dyskusji, kto widzial ten widzial), przegial ostatecznie no i dostal tymczasowego bana
ban zostal zdjety, ale to nie koniec kary, na memorando nalozono IGNORA, co bedzie z nim dalej to nie wiem, ja osobiscie nie mialem z tym nic wspolnego
narazie tyle