W TV widzialem, wypowiadal sie jakis policjant i mowil, ze to byl nieszczesliwy wypadek, poniewaz policjantom zostalo przyznaczone 26 sztuk nie tej amunicji ktora miala tam byc, 19 sztuk wrocilo do komendy, wiec 7 zostalo wystrzelonych.
Tak sie zastanawiam, kto w tej policji pracuje, jezeli przygotowujac sprzet na interwencje nie potrafi rozroznic dwoch rodzajow zupelnie innej, jak mi sie wydaje, amunicji. No bo zeby nie rozroznic amunicji ostrej od kauczukowej

Najsmieszniejsze jak ten policjant sie wymigiwal od odpowiedzi przenterki na pytanie "jak osoba "kompetentna", znajaca sie na rzeczy myli amunicji i doprowadza do nieszczescia".
Te pozostale 19 sztuk nie zostalo wystrzelone, bo ktos powiadomil w czasie akcji swojego przelozonego, ze sa uzbrojeni w ostra amunicje. Na szczescie, bo pewnie ofiar byloby wiecej.