masz racje, przyklad z mama jest dobry - sa granice smaku
jedna nabijanie sie z hitlera imo ich nie przekracza, jesli wspomniani przez Ciebie Panowie byli by zabawni to czemu nie, zalezy wszystko od kontekstu; mam znajomych ktorych nie smiesza dowcipy o kosciele katolickim i innych, ktorych nie smiesza dowcipy o zydach - zadni z nich sie nie obrazaja wiedzac ze tylko zartuje i to jest zdrowe - troche dystansu i jest spox
edit:
btw - na pewno nie raz czytales w necie czy gdziekolwiek scenki sytuacje itp gdzie ktos zrobil sie siebie idiote i to Cie bawilo, podobnie jak mnie czy innych ludzi
jesli ta osoba by to przeczytala to poczula by sie pewnie nieswojo - czy to oznacza ze nalezy to ocenzurowac? nie jest to ani mozliwe ani sensowne
imo jesli ktos przegina wg kogos, to en ktos moze mu zwrocic uwage i to wsio - nia ma sensu sie klocic bo to na pewno do niczego dobrego nie doprowadzi