no np mnie dowcipy o zydach wogole nie smiesza, bo sa straszne, jest to nabijanie sie z czyjegos cierpienia, smierci.
tak, prawda, dystans zalatwia wszytko.
ale tego von jungingena czy innego killera nie moglem zniesc na ekranie ilekroc czytalem posty.
i tu dziekuje mrspockowi za uszanowanie opini innych