|
Toja opowiem historiemojegościgania się z maluchem. Wyścig odbył się na trasie Ełk - Olecko. Ten kto jechał kiedyś ta droga wie doskonale że jazda tamtendy to nic ciekawego. Kręta i wąska droga. Wyjechałem za Ełk i jade sobie 100 - 110 (jeżdze juz 3 lata ojca samochodem - Skoda Octavia więc nie siedzialem 1 raz za kólkiem). A tu patrze w lustro a za mna pomyka po zakrętach maluszek. Nie będe pisać co się działo powiem tylko że skubany wyprzedził mnie prze Oleckiem a parzyłem ostro. Kumpel ze mnie sie śmiał ale... życie ważniejsze.
|