hyhy, widze ze wspomninia wracaja,
glupi Edek walna gierke no i masz... 2 strony postow w paredziesiat godzin...
dopiero teraz na forum wlazle, bo majce mialem....
tak, guma turbo,,, oczywiscie rakotowrcza, bo nie Polska.
guma donald, mniami!
kupowala babcia cala paczke, w takiej foli byl zapakowany caly "wafel" donalda... twarda, ze az zeby chcialo polamac czasem, ale ten smak i aromat
heh, tak czytaja wasze posty przypominaja mi sie pewne rzeczy...
np prezent na dzien dziecka - plastikowy samolot na sznurku, krecilo sie go w kolo nad glowa, gorzej jak sie zle zakrecilo i sie w leb dostalo...
albo jak tata z turcji wrocil i przywiozl takie gumy do zucia w ksztalcie figurek, chyba krolika kogos tam jeszcze. a calkiem duze te gumy byly
kolejek w miesnym nie pamietam niestety...
tak, dzis sa inne czasy, kto ma drozszy dress ten lepszy albo kto ma bardziej wypasna komore ten jest bardziej uznawany na trzepaku.
a wtedy? heh, kto mial wiecej serii z turbowek ten byl bogiem...
acha, kapiszony i korki wciaz sprzedaja

przynajmniej u mojej babci na wiosce podczas "odpustu"