|
Przerobiłem to dla Ciebie na Worda - tylko nie chciało mi się już poprawiać polskich znaków diakrytycznych (trochę już zacząłem) - chyba ich nie było w oryginale - to jakby ktoś zeskanował dokument programem bez rozpoznawania polskich liter, ale oczywiście wszystko da się przeczytać.
Tu objawia się wyższość DARMOWEGO pakietu StarOffice 5.2 nad komercyjną wersją (dość drogą) M$ Word.
Obar, pełna wersja M$ Office 97 nie ma takiego konwertera, może 6.0 ale już nie pamiętam, no może jeszcze 2000 i eXperyment ewentualnie, ale nie byłbym taki pewien.
|