Zawsze mrugam i nawet sie nie zastanawiam kto jedzie z przeciwka! Tego samego oczekuje od innych. Oczywiscie zdaje sobie sprawe, ze jest to niedozwolone, ale tyle rzeczy w tym kraju jest niedozwolone a akceptowane spolecznie, ze sie juz nie przejmuje.
Ostatnio zastanawiam sie czy zamalowac znak ograniczenie do 40 km/h w mojej miejscowosci bo ciagle tam stoja skrzaty i ... lapia frajerow. Ruch niewielki, szansa na ostrzezenie niewielka. W takim razie po co oni tam stoja