tak sobie czytam i to co mogę wnieść do dyskusji:
byłem w minione wakacje w irlandii. nawet uwzględniwszy fakt że populacja tego kraju jest 10 krotnie mniejsza, fakt który usłyszałem w radiu mnie powalił. jednym z głównym newsów była informacja o 4 bodaj osobach, które poniosły śmierć na drogach przez weekend...
porównując to do danych
komendy głównej policji ogółem 5.640 zabitych w 2003. średnia na jeden tydzień to ok 112. weźmy z tego połowę bo to tylko weekend a nie cały tydzień. i jeszcze kwestia rozkładu. jeśli te 4 osoby w irlandii to było dużo [max] to nawet nie chcę tego porównywać do naszego maximum...
kulturą i bezpieczeństwem jazdy znacznie odbiegamy. możliwe że tak samo jak drogami