A propo tego Shreka... w międzyczasie kumpel podrzucił mi dwójkę, co prawda kinówka, ale muszę przyznać, że kopia całkiem niezła. Zarówno obraz, jak i, o dziwo, dzwięk. Nie oglądałem całości, bo pewnie się do kina wybiorę, ale jeśli ktoś jest zainteresowany, to jakość naprawdę jest znośna.