co do wystawek, to sa one takos prawnie ragulowane. Robil sie syf i teraz trzeba zadzwonic po jakies specjalne sluzby, ktore zabiora i zinwentaryzuja sprzet... ale trzeba za jego wywoz oczywiscie zaplacic, wiec nikt tego nie robi.
Flomarkt (tez nie wiem jak to sie pisze, ale fonetycznie to bedzie tak : ) ) organizowane w jakis konkretny dzien tygodnia, w wiekszych miastach... czesto w miescie pojawiaja sie plakaty z info.
Ale trzeba uwazac... moja mame chciali tam polacy okrasc... takie pospolite dresy
hee... Ciapek, mam lepszy przyklad
kilka lat temu wystawilem wersalke, szybko zniknela i myslalem, ze smieciarka zabrala, po 2-3 lata robaczylem ja znow w tym samym miejscu
Albo podczas sprzatanie piwnicy wawalilem taki strasznei tendetny obrazek, na zamszu byl jakis ptak naklejony

wiem, zeby napewno w jednym miescu obtarty, bo przez pare lat dotykal sciany...
po kilku mies na rynku w moim miescie zobaczylem go z niemala cena (teraz nei pamietam, ale ponad 100zl spokojnie

)