Podgląd pojedynczego posta
Stary 25.06.2004, 23:01   #4
czero
-=| GodFather |=-
 
Avatar użytkownika czero
 
Data rejestracji: 30.04.2003
Lokalizacja: Olsztyn
Posty: 3,284
czero niedługo stanie się sławny ;) <50 - 149 pkt>czero niedługo stanie się sławny ;) <50 - 149 pkt>
Swietny pomysl z tym przyklejonym tematem .
To jeszcze dorzuce cos od siebie 8)


Chlopak odprowadza swoja dziewczyne do domu po imprezie.
Kiedy dochodza do klatki, facet czuje sie na wygranej pozycji, podpiera sie
dlonia o sciane i mowi do dziewczyny:
-kochanie, a gdybys mi tak zrobila laseczke.. .
-tutaj? jestes nienormalny .
-noooo, tak szybciuko, nic sie nie stanie.. .
-nie! a jak wyjdzie ktos z rodziny wyrzucic smieci, albojakis sasiad i mnie rozpozna.. .
-ale to tylko "laska", nic wiecej... kobieto.. .
-nie, a jak ktos bedzie wychodzil.. .
-no dawaj nie badz taka...
-powiedzialam ci ze nie i koniec!
-no wez, tu sie schylisz i nikt cie nie zobaczy, glupia .
-nie!
W tym momencie pojawia sie siostra dziewczyny. w koszuli nocnej, rozczochrana i mowi:
-Tata mowi ze juz wyrzucilismy smieci i masz mu zrobic ta laske do cholery, a jak nie to ja mu zrobie. a jak nie, to tata mowi ze zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie reke z tego kurewskiego
domofonu bo jest 3 w nocy do cholery!

************************************

Królem lasu został lew. Zwołał wszystkie zwierzaki i mówi 'Na jutro każdy ma mi przynieść kawałek mięsa, albo będę tłukł go moją wielką pałą' - i pokazał imponujące przyrodzenie o długości 1.5 metra. Zwierzęta zaszemrały i rozbiegły się w poszukiwaniu żarcia. Następnego dnia rano wszystkie stawiły się przed lwem i dają mu mięso. Wyłamał się jeden królik, który drżącymi łapkami podał lwu marchewkę.
-Królik, co to jest?
-Marchewka, jestem taki malutki, nic nie mogę upolować...
-Królik, na jutro ma być mięso, albo cię stłukę moim *****em
Królik całą noc nie mógł zasnąć, martwił się, wiercił, przewracał z boku na bok... staje przed lwem następnego dnia i znowu nie ma mięsa. Lew wyciąga pałę i zaczyna królika napier**lać, z całych sił. A królik nic. Lew się jeszcze bardziej przykłada, wtem patrzy, a królik zaczyna się śmiać!
-Co się śmiejesz, królik!
-A nic, bo jeż ci jabłko niesie

************************************

Po pracowitej nocy zmęczona Komarzyca wracała do domu. Marzyła tylko o jednym: Przysiąść w spokoju i przetrawić krwistą kolację za którą musiała się tyle nalatać.
Pracowity Kornik rył kolejne tunele i drążył przez cały dzień. Zlecen napływało mnóstwo, nie miał nawet chwili wytchnienia. Postanowił zrobić sobie przerwę na papierosa i wyszedł na zewnątrz.
I wtedy się spotkali. Kornik patrzył na ponętne ciało
Komarzycy, a ta, obrzucała zaciekawionym spojrzeniem jego muskularne ciało.
- Bzzz bzzz... -Szepnęła Komarzyca
- Bezy bezy -odparł Kornik

To była miłość od pierwszego bzyknięcia. Kochali się jak szaleni, nie przejmując się niczym. Plotka z szybkością błyskawicy rozeszła się po łące.I wtedy zaczęły sie trudności.
Świat stanął im naprzeciw. Postanowili zalegalizować związek. Rodziny odwróciły się od nich a znajomi nie chcieli już ich znać. Zostali wyklęci i odrzuceni od reszty społeczenstwa.
Niedługo później urodziło się dziecko... Potwór zrodzony z krwiopijcy Komarzycy i niestrudzonego drążyciela Kornika.
Poczwara przed którą wszyscy będą uciekać. Dziecko, które tylko rodzice będą kochać....Z kołyski swymi złośliwymi oczkami spoglądał na rodziców.....

KOMORNIK
czero jest offline