Podgląd pojedynczego posta
Stary 28.06.2004, 22:58   #27
czero
-=| GodFather |=-
 
Avatar użytkownika czero
 
Data rejestracji: 30.04.2003
Lokalizacja: Olsztyn
Posty: 3,284
czero niedługo stanie się sławny ;) <50 - 149 pkt>czero niedługo stanie się sławny ;) <50 - 149 pkt>
Ja opowiem swoja historie (jak najbardziej autentyczna) :
Kiedys, dawno w podstawowce (3klasa chyba) kupilem takie bomby smierdzace (wygladaly jak czopki, mialy taki sam ksztalt). Bylo ich trzy sztuki, wiec szkoda mi bylo ich wyprobowac, poza tym nie mialem gdzie, wiec zanioslem je na drugi dzien do szkoly. Na ktorejs przerwie z kumplem postanowilismy je wyprobowac. Za bardzo nie wiedzielismy gdzie. Zeszlismy na dol, do szatni i dalej szukalismy miejsca. Zadzwonil dzwone i wszyscy pobiegli szybko pod klasy. W tym czasie ja z kumplem wbieglismy do szatni (dosyc szybko wszystko robilismy, bo sami nie chcielismy sie spoznic). Wyjalem szybka jedna z tych bomb i rzucilem nia o podloge, zeby sie rozwalila (jak juz pisalem, nie wiedzialem jaki to ma zapach i jak intensywny). Po tym, pobieglismy do klasy (lekcje mialem na parterze, zaraz nad szatnia). Gdzies w polowie lekcji zaczelo czyms smierdziec, dosc mocno. Taki zapach utrzymywal sie do konca lekcji. Po niej zeszlismy na dol, zeby sprawdzic...
Zatrzymalismy sie na schodach do szatni. Z dolu bil taki smrod ze sie nie dalo wytrzymac, nikt nie zchodzil na dol. Biegala tylko sprataczka otwierajac wszystkie okana i wydzierajac sie na wszystkich, ze co oni sobie mysla.
Najgorzej mieli ci co teraz konczyli lekcje, nie mieli jak zejsc po kurtki. naprawde smrod byl niesamowity (zapach zgnilych jaj), i tak intensywny, ze zbieralo na wymioty. Autentycznie, jak skonczylem lekcje (mialem jeszcze jedna), zszedlem na dol (smrod sie dalej utrzymywal, ale juz nie tak intensywnie widac bylo slad po wymiocinach, ktos chyba nie wytrzymal ).
Nie obeszlo sie bez konsekwencji, trzy dni po calym zdarzeniu rodzice zostali wezwani do szkoly i malo brakowalo a zakonczylo by sie nagana. Ale ze sie w miare dobrze uczylem to jakos przeszlo bokiem (podobnie z kumplem).
Dodam tylko, ze kurtka musiala byc prana ze 3 razy, zanim pozbyla sie smrodu .
Teraz wiem, ze trzeba bylo to przetestowac gdzie indziej, na otwartym powietrzu, no ale coz...
czero jest offline   Odpowiedz cytując ten post