wiesz co... to byla taka mniejsza bomba, w szklanym pojemniczku - jak kiedys fiolki do zastrzykow, z szyjka, ktora trzeba przelamac.
A czy poploch, chyba tak... rozbilismy i ucieklismy, wracanie tam nie wchodzilo w gre
Kiedys w podstawowce, podczas jednej z lekcji ktos uchyli dzwi, i cos do srodka wrzucil, nauczyciel to olal, ale po 1 min trzeba bylo sie ewakuowac...
niezapomniany zapach zgnilych jaj