mam kolezanke, ktora pracowala dla tego uzadu statystycznego...
zebyscie widzieli, jak wygdladali i zachowywali ankieterzy... najpierw czytal mi pytania belkotliwym glosem, potem powiedzial, zebym sam to robil
ja nie wiem, czy bym chcial isc do browaru...
w moim miescie jest/byl (zdaje sie ze carllsberg go wykupil, tylko po to, zeby zamknac) browar heveliusz.
Zawsze jak przechodzilem i czulem ten zapach (cos jak rozgotowane kartofle) to nie mialem ochoty na piwko do konca dnia.