|
Marynarz z długiego rejsu przywiózł sobie pamiątkę - papugę, no i oczywiście, jak to marynarz, spory zapas rumu. Następny rejs. Przyjeżdża - rumu nie ma, a papuga upita jak bela... Stawia następną porcję rumu i krzyczy do papugi - "Jeszcze raz mi tknij mój rum to ci wszystkie pióra powyrywam!". Następny rejs... marynarz zmęczony wchodzi do domu.. RUMU NIE MA !!!! Gna do klatki - papugi nie ma... Idzie do łazienki, a tam pijana papuga, ledwie trzymająca się na drążku, drze się w niebogłosy wyrywając swe upierzenie- "A na ch*j mi te pióra !!!!"
|