Teraz mogę już z całą pewnością stwierdzić, że była to wina mp3. Zgrałem sobie materiał bezpośrednio z płyty, no i jest super. Zgrany album zajmuje trochę więcej miejsca niż wspomiany wcześniej
Audio DVD Creator, ale za to jakość i możliwości są większe.
Teraz też mogę powiedzieć z całą pewnością, iż wskazując materiał wcześniej zgrany już na HDD, program dołącza następne albumy. Wszystko to bez potrzeby ponownego przetwarzania.
Dzięki serdeczne za sugestie i podpowiedzi, oraz pozdrawiam wszystkich !!!