a poznalismy sie jeszcze smieszniej - siedziala w akademiku na korytarzu a ja przechodzilem, przysiadlem sie zeby pogadac... mialem zgadnac z jakiego jest kierunku - wymienilem wszystkie (z wyjatkiem wlasciwego) jaki sa na naszej Uczelni i na koniec zapytalem "to jest cos jeszcze u nas?" - minusa mialem na dzien dobry

no i co z tego wyszlo?