Cze.Wielkie dzieki wszystkim za pomoc

narazie tak tylko wirtualnie ale kto wie..

Problem tkwił w modemie, wczoraj miałem małą burzę, w sumie to tylko raz walneło i koniec burzy, no i obraz na monitorze zamarzł, po restarcie już się nie uruchomił. Pewnie stukneło gdzieś w linię telefoniczną i pa pa.
Kombinacja diód z płyty głównej wskazywała na procesor, wszystkie czerwone, zadzwoniłem do znajomego fachowca i potwiedził że to procek(zna się gościu na rzeczy

). Postąpiłem tak jak radziliście i po wyjęciu modemu komp ruszył. Modem wisia na szafce i zakupiłem nowy i listwę zabezpieczającą modem

.
Jeszcze raz dzieki

: piwo:
Pozdro