2:0 - szkoda.
Wisla grala bardzo dobrze, widac bylo wole walki i chec strzelenia bramki. Pierwsza bramka dla Realu troche podciela im skrzydla. Prawde mowiac jestem mile zaskoczony dzisiejsza gra Wisly, grala na miare swoich mozliwosci, nie przestraszyla sie rywala, atakowala.
Szkoda ze nie wykorzystala choc jednej z tych szans, ktore mieli. Wtedy mecz moglby sie potoczyc zupelnie inaczej. Realistycznie podchodzac do sprawy szans na awans nie mamy i nie mielismy, nawet przed dzisiejszym meczem, ale o skromna wygrana czy remis spokojnie moglismy powalczyc, bo Real nie raz musial wracac pod pole karne i skupiac sie na obronie.
Zawiodla mnie postawa Zienczuka, powinien zostac zmieniony wczesniej. Nie wyszedl mu dzisiejszy mecz. Szkoda ze zszedl Uche - imho gracz, ktory nie boi sie pewnej gry i indywidualnych akcji, ale coz, wola trenera.
Nie ma watpliwosci ze na Santiago Bernabeu za wile nie powalczymy, ale calym sercem jestem za Wislakami.
Jazda, jazda, Biala Gwiazda