W pewnym duzym ogrodzie zoologicznym zyla mloda malpa,> odmiana bardzo rzadkiego i cennego gatunku. Ktoregos dnia> dyzurny weterynarz podczas rutynowego badania stwierdzil, ze> malpa jest w stanie silnej depresji, ktora - nie leczona -moze> doprowadzic do niechybnej smierci. Powodem depresji jest brak> samca, diagnozuje lekarz. Dyrektor ZOO zarzadza akcje

dziesiatki telefonow, faksow! Krajowe ogrody zoologiczne,naste> pnie zagraniczne. Nikt nie ma samca tego gatunku. Bez skutku.> Sytuacja staje sie coraz bardziej dramatyczna! W koncu ktos> przypomnial sobie o panu Mieciu, ktory karmil malpe i czyscil> jej klatke . Moze on, w koncu z malpa zzyty... Podsunelipomysl> dyrektorowi. Rada w rade

> > postanowili zaproponowac panu Mieciowi 300 zlotych za> wyruchanie malpy.> > > Wezwali go na dywan, mowia jaka jest sytuacja, bla bla,> malpa musi miec seks, inaczej zdechnie.> > > Czy zgadza sie pan to zrobic ZA TRZY STOWY!!!!!> > > Pan Miecio na to, ze i owszem, ale ma trzy warunki.> > > Jakie warunki!? warknal dyrektor.> > > - Po pierwsze, tylko jedna osoba moze przy tym byc jako> swiadek, bo... wstydliwy jestem...> > > - Po drugie, bede ja bral od tylu.> > > - Wszystko w porzadku panie Mieciu, one tylko od tylu,> pierwszy warunek tez zalatwiony, nie ma sprawy, drugi tez, a> jaki jest trzeci warunek? - pyta lekko zaniepokojony.> > > - Chodzi o pieniadze... Te trzy stowy dam wam dopiero po> wyplacie...
sory ze poziomo, ale ograniczenie rozdzialki...