|
Czytając te posty przypomnialo mi się jak to koleżankę okradło SPOŁEM (Spółdzielnia.....).
Przeniesioną ją ze sklepu x do sklepu y (ale ta sama sieć). Po prostu nie lubią jak sie człowiek przywiązuje do otoczenia. W sklepie Y popracowała miesiąc no i remanent. Po sprawdzeniu wyszło manko 25000 zł. Oczywiście przerzucili wszystko na pracowników na raty. Koleżanka też się załapała i dostawała wyłatę 200 zł/ miesięcznie przez rok. Nie mogła złożyć wymówienia bo by musiała zapłacić od razu 2400 zł. Dobre nie??
|