Wracając do sprzętu komputerowego, jakieś dwa-trzy miesiące temu zmuszony byłem kupić chłodzenie do dysku twardego. Kupiłem szufladę 3,5' z dwoma wentylatorkami z przodu. Dwa dni temu, jeden wentylatorek zaczął mi hałasować, zacierać się itp. Poszedłem do sklepu - (stoisko na bazarku - nasz rodzimy drobny handel, nie jakiś market), i pytam czy ma taki wentylatorek, to przyniosę i w ramach gwarancji mi wymieni. Gdyby miał z łozyskami kulkowymi, to mogę dopłacić. (Nie moge pozwolić sobie na dłuższy przestój komputera. a naprawa jest do wykonania od ręki.) Obsługujący stwierdził ku mojemu dziwieniu, że gwarancja nie obejmuje wentylatorków

. Zapytałem, w takim razie co obejmuje gwarancja: aluminiowy radiator, metalowe sanki, czy może 10 cm kabelka

W koncu stwierdził żebym przynióśł, to może da się coś zrobić. Olałem gościa, pojade w niedziele na giełdę kupie kulerek na łożyskach, sam wstawię. Stracił jednego klienta, a miałem chęć na płytki DVD od niego.