Mój stacjonarny odtwarzacz CD YAMAHA CDX-480 ma problem z czytaniem skopiowanych płytek, objawy są tylko takie że podczas odtwarzania są częste przeskoki (czasami aż coś w nim zachrupocze), a ja wpadam w szał!, lecz oryginalne płytki czyta bezbłędnie. Czyściłem soczewkę lasera lecz to nic nie dało. Do wypalania płytek używam głównie TEAC CD-W516EB i czasami HP z serii 900, programów Nero 5578 i CloneCD 3341. Płytki na których wypalałem to Dysan Universal 700 Black i zwykłe, Platinum 700 (różne szybkości), Akoss, Esperanza zielone i niebieskie, na każdych z nich są takie same objawy, choć może to przypadek ale na 1 sztuce Dysan Universal 700 Black i 4 sztukach Platinium 700 32x przeskoki są rzadziej niż na innych CD, czasami nie ma wcale. Muzę nagrywam zgodnie z Waszymi zaleceniami np. na TEAC-u w trybie DISC-AT-ONCE (DAO), próbowałem również DISC-AT-ONCE/96, oczywiście szybkość max razy 8, a także w Nero zaznaczyłem opcję obliczaj filtry audio w locie, co prawda nie przegrywam w locie ale cóż, co się nie robi żeby rozgryźć temat. Niestety na moim CD bez efektów, a u znajomych płytki chodzą bezbłędnie. Więc nasuwa się pytanie czy to wina mojego CD stacjonarnego, może oddać go do serwisu ?, a może jest dobry tylko nie trawi piractwa

czy może spróbować jeszcze na innych nośnikach np. Verbatim DataLifePlus (Metal AZO), TDK Reflex Ultra.