|
Może tak...
O co Ci tak na prawdę chodzi?
W tym momencie zamiast zastanawiać się nad logicznym sensem takiego zabezpieczenia, siedzisz i próbujesz łapać za język osoby, które w ten czy inny sposób próbują/próbowały Cię to tego zniechęcić. Fakt faktem, że zajmujemy się łamaniem zabezpieczeń, a nie ich tworzeniem i to tutaj STANOWI PRAWO. Paradoksalnie, NIE ZŁAMANE PRAWO.
Zamiast brnąć niepotrzebnie pod prąd zastanów się nad jednym:
O.K. Zabezpieczysz w końcu jakimś sposobem. A teraz dzieje się tak...
Facet nie zripuje tego na dysk, to próbuje sklonować i przeważnie się to udaje. A jeśli nie, to CD do wieży, jeśli trylko będzie chodził, następnie kabelek do karty muzycznej w kompie, programik np. Gold Wave i nagrywa muzykę na dysk. I po Twoim zabezpieczeniu.
Chłopie, nie chodzi mi tu o jakieś czepianie się wyrazów, zwrotów, zdań, itd.
Po prostu podważam SENS takiego zabezpieczania. KAŻDY znajdzie na niego sposób. Myślisz że jesteś z Macrovision?
Pozdrawiam
|