Proponuje mały experyment:
Stworzyć dość duży plik WAV (tak żeby zajął sporą część płyty) i nagrać go na AUDIO.
Nie jestem pewien jak zapisuje fizycznie AUDIO ale zdaje mi się że odtwarzacze CD nie przywiązują aż takiej wagi do klastrów...
W przypadku danych właśnie przez to obraz byłby zamazany...
Jesli powiedzmy 1/3 pliku zarąbiemy wartością FFh, dalej 1/3 00h a potem znowu FFh i po nagraniu takiego pliku (jako sciażki AUDIO!) będzie widać wyraźne różnice na płycie...
To teraz wystarczy napisać program który policzy przesunięcia... i tak dalej i tak dalej...
A w rezultacie stworzy plik który trzeba będzie dograć do płyty jako audio scieżka w trybie mixed...
Tylko jak ktoś spróbuje to otworzyć jako AUDIO to...
Wada takiego pomysłu: program obliczający musiałby DOKŁADNIE wiedzieć ile jest danych (gdzie kończy się zapis), aby mógł to policzyć...
Jeszcze nie słyszałem aby ktoś takie cos napisał...