|
KACZUS, pamietam, pamietam...
choc musze przyznac, ze mnie nigdy kac nie zlapal wiec nie potrzebowalem, ale mniej szczesliwi koledzy bardzo sobie chwalili - kupowalo sie go (do sloikow) w sklepie warzywnym na dolnym mokotowie w stolicy...
ja osobiscie polecam z soczkow zmrozona wode z miodem (slicznie zalepia przelyk i mozna bez zadnej krepacji ponowic toast)
pozdrawiam Wojciecha!
__________________
2 * nec 20WGX2.. o mamo.. oczy za uszy 
nie odpowiadam na pivy z pytaniami jak sie komus wlamac na mail [co za pomysl] i z prosba o pomoc w konfigu czegostam. te czasy sie skonczyly.
|