|
Przychodzi Gej do sklepu miesnego i pyta sie sprzedawcy:
- Jest salami?
Sprzedawca odpowiada:
- Jest, podac czy zapakowac?
Gej na to:
- Och, zapakowac!
Siedzi sobie zaba na kamieniu i placze... podchodzi do niej skunks i pyta co jest? Zaba mowi, ze ona nie wie kim jest. No to skunks na to jak to nie wiesz: - Jestes zielona? - No jestem. - Masz taka chropowata skore? - Ano mam. - A masz takie duze oczka? - No mam. - No to ty ZABA jestes! - Ona ucieszona idzie i patrzy, ze za chwile skunks placze na kamieniu, no to zaba: Co jest? - No bo przez to wszystko to teraz ja nie wiem kim jestem. - No masz futro? - No mam. A masz prege przez srodek? - No mam. - A smierdzisz? - Smierdze. - No to ty CIPSZTAFIAN jestes!
Kowalski wyjeżdża na wczasy i oddaje pod opiekę swojemu koledze kota. Wczasowicz dzwoni po tygodniu z Mazur i pyta kolegę jak tam jego kot.
- No wiesz stary... Niestety, przykro mi, ale twój kot zdechł.
- Ehh, musiałeś mi to mówić w taki sposób? Przez ciebie będę miał zepsutą resztę urlopu. Mogłeś powiedzieć, że kot siedzi na dachu i nie chce zejść. Później zadzwoniłbym za 2 dni to byś powiedział, że kot spadł z dachu i walczy o życie u weterynarza, a kiedy zadzwoniłbym za kolejne 2 dni to byś powiedział, że mimo największych wysiłków weterynarza mój kociak zdechł. No, ale stało się. No a co tam u mamy?
- No więc widzisz... Twoja mama siedzi na dachu i nie chce zejść...
__________________
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
pozdrawiam
Ostatnio zmieniany przez woitas : 25.09.2004 o godz. 10:19
|