Podgląd pojedynczego posta
Stary 06.10.2004, 14:55   #5
Kris
Nikoniarz
 
Avatar użytkownika Kris
 
Data rejestracji: 26.01.2004
Lokalizacja: Ostra łąka
Posty: 5,167
Kris ma z czego być dumnym <1000 - 1499 pkt>Kris ma z czego być dumnym <1000 - 1499 pkt>Kris ma z czego być dumnym <1000 - 1499 pkt>Kris ma z czego być dumnym <1000 - 1499 pkt>Kris ma z czego być dumnym <1000 - 1499 pkt>Kris ma z czego być dumnym <1000 - 1499 pkt>Kris ma z czego być dumnym <1000 - 1499 pkt>Kris ma z czego być dumnym <1000 - 1499 pkt>
przychodzi facet do wrozki..
ta sie patrzy, patrzy.. przeciera swoja krysztalowa kule i po chwili zrezygnowanym glosem mowi:
- no z dobrych wiadomosci dla pana to mam tylko tyle, ze jutro nie bedzie padac

Piękny czerwcowy dzień w lesie. Ptaszki ćwierkają, czasem przebiegnie sarenka. W tle słychać stukanie dzięcioła. Nagle pojawia się potężna chmura kurzu, która w szaleńczym pędzie przemierza las. Wielki tumult, szum, nic
nie widać. Aż wreszcie chmura zatrzymuje się na leśnej polanie. Kurz powoli opada. Na polance dziesiątki, setki, tysiące jeży. Sapią, dyszą, łapią oddech. Ten który prowadził tabun błogo się uśmiecha i z zachwytem zwraca
sie do pozostałych:
- Kurrwa! Jak mustangi, nie?


W recepcji:
- Zasłałem łóżko.
- Dziękuję Panu bardzo.
- Płoszę bałdzo...


12-letni chłopiec z martwą żabą na smyczy wchodzi do burdelu. Staje przy barze i mówi do Burdelmamy, że co prawda jest jeszcze za mały na seks ale ma dużo pieniędzy i koniecznie musi teraz, zaraz puknąć jakąś lale. Burdelmama patrzy na wypchany portfel chłopca i nie żądając więcej pytań mówi "Wiec wybierz sobie którąś". Chłopiec nie zwraca jednak uwagi na dziwki tylko zada "Chce z taka, która ma jakąś potworna chorobę weneryczna".
Zaskoczona szefowa dalej o nic nie pyta tylko mówi "W takim razie najlepiej będzie jak zrobisz to z Mariolka". Chłopiec wbiega po schodach na gore, wpada do pokoju Mariolki gdzie załatwia to o co mu chodziło. Po pół godziny schodzi na dół wciąż ciągnąc za sobą martwą żabę na smyczy. Już ma wychodzić gdy Burdelmama nie wytrzymuje i pyta dlaczego chciał wytłoczyć lale, która
cierpi na straszna chorobę weneryczna.
"Widzi Pani", mówi chłopiec "Jak wrócę teraz do domu to będę do wieczora sam na sam z moja opiekunka. Ona strasznie leci na takich chłopaczków jak ja, wiec pewnie nakłoni mnie w końcu do tego żebym ja przeleciał. Oczywiście w ten sposób zarazi się ode mnie tym czym ją zaraziłem się właśnie od Mariolki. Wieczorem po tym jak mój stary odwiezie ją do domu na pewno zerznie ją na tylnym siedzeniu naszego auta. Potem jak wróci, będzie wciąż nienasycony i wydyma mamę przed snem. A jutro rano mamusia, znam ja dobrze, pozwoli by mleczarz napakował ja na stole w kuchni. A to jest ten gnój, który rozjechał moja żabę ..."
Kris jest offline