Miałem dwa Lexmarki i 1 Canono. Drugi Lexmakj chodzi dalej. Pierwszego sprzedałem, bo głowice były już na zajechaniu, a nie opłacało się kupowac głowic.
Mam teraz Lexmarka Z65 i wlewam mu tusz na litry

A jak glowica zaschnie (ostatnio tak sie stalo z żółtym) to ją traktuje plynem do udrażniania głowic i dzierga jak nowa.