Witam. Wiem, że na ten temat już były posty, ale chciałbym rzucić trochę światła lasera na temat limitów TEjPSYchopatycznej firmy, trochę mam nadzieję z innej strony:
Otóż stara (do 30.VIII.2004r.) najwyższa opcja NEO bez limitu miała następującą wydajność:
640 kb/s x 3600 (sekund w godzinie)
x 24 (godziny w dobie)
x 30 (dni w miesiącu)
= 1.658.880.000 kilobitów =
=193,119049 GB
Nowa Neo ( "+" a jakże!) podwyższona 1.IX.2004r. do
1024 kb/s z ograniczeniem
5 GB miała wydajność:
42.949.673 kilobitów
Ile razy mniej opłacalna była nowa neostrada?
1.658.880.000 : 42.949.673 = 38,623809778481899035645742867472
Odpowiedź:
Ponad 38 RAZY!!!! 
TaPSychopatycznA firma w swojej łaskawości podwyższyła limit do 25 GB miesięcznie, w przekonaniu o swej dobroduszności.
Policzmy zatem opłacalność "nowszej nowej" neostrady:
Nowa Neo ( "+" a jakże!) podwyższona 1.IX.2004r. do
1024 kb/s z ograniczeniem
25 GB ma wydajność:
214.748.365 kilobitów
Ile razy mniej jest opłacalna "nowa nowa" neostrada?
1.658.880.000 : 214.748.365 = 7,7247619556963798071291485734944
Odpowiedź:
Tylko prawie 8 RAZY!!!! 
Jaka dobra ta TP...
Przecież mogła zostawić poprzednie limity (które wprowadziła pewnie w trosce o nas), ale przecież wszyscy wiemy, że dba o swoich
drogich klientów.
PS:
Nie zapominajmy, że "nowa" NEO 1024 kosztuje
149 zł
PS2:
A teraz zagadka: Ile jest warta w rzeczywistości "nowa nowa" (sic!) neostrada?
Podpowiedź: wystarczy podzielić cenę starej NEO 640 przez 7,72.
I jak?
Wiemy ile powinniśmy w rzeczywistości płacić narodowemu złodziejowi?