Cytat:
|
Napisany przez Wooody
DVD-Rom to fajna sprawa jeszcze z jednego powodu. Gdyby litnki nie były moimi jedynymi napędami, to mógłbym sobie wrzucić płytkę z archiwum do romu i sprawdzić, czy się czyta. Okazało się poniewczasie, że ok 20 płytek tylko litek potrafi przeczytać, inne napędy już nie! Owszem udało się je w końcu przekopiować na dysk, ale programowi do odzysku zajęło to za każdym razem ok 10 godzin! Nie chcę nikogo obrażać, ale litki przypominają mi trochę starsze Skody. Co prawda nie są niezawodne, ale proste w naprawie i tanie części zamienne... Tylko trzeba mieć czas i serce, żeby się w tym ciągle dłubać. Nie bez kozery najczęściej nowe firmware można znaleźć właśnie tam  I jeszcze jedno. Pan z serwisu litka powiedział mi, że to nie wina litków że padły po wypaleniu kilkudziesięciu płytek. One są skonstruowane do wypalenia ok. 24 płytek miesięcznie! Podobno taka jest wg. badań średnia w zastosowaniach nieprofesjonalnych. A ja, złoczyńca, ośmieliłem się wypalić 30 płytek w 3 dni... Tylko dlaczego nigdzie nie ma ostrzeżenia?
|
Uważaj bo pan z serwisu jest w zmowie z panem z marketu
Obydwaj są niezwykle kompetentni i oczytani ^_^
BTW Niestety żałuję, że musiałem przerwać tę twoją passę postów
Odbijesz sobie kiedy indziej
Może do 10 dojdzie
Taki monolog, co?
Najsampierw będziesz pytał
A potem szybko sobie odpowiesz
Ach ci dystansowcy!