ja proponuje na rozmowe wstepna sprawic sobie zloty lancuch na szyje (pozyczony od mamy

)
i obowiazkowo pierwsze 3 guziki koszuli rozpiete
aha, zapomnial bym o najwazniejszym!
popros kogos, zeby dzwonil do ciebie na kom. co 2 min, odbieraj i ekspresyjnie rozmawiaj z amerykanskim akcentem

cos w stylu "gdzie jest moje 300 baniek, man?!" "przewentylujemy ci kolana, dude" "moi gangsta wywiaza cie do lasu, muchacho"
a w klape marynary wepnij znaczek SLD
Pracodawca albo sie zakocha (kobieta) albo wystraszy, ze jestes gangster i masz wysoko postawionych znajomych u wladzy.
zadziala na 100% i nie beda potrzebne sciemy w CV