heh, CIAPEK, chyba wiekszosc ludzi jaka sie w sytuacjach "typowo nerwowych i stresujących", nic Ci nie jest
a tak powaznie to gratuluje odwagi, bo niejeden by sie nie przyznal, chociaz ja naprawde nie uwazam, zeby bylo sie czego wstydzic.
mam kilku znajomych, ktorzy sie jakaja, czasem jest to dosyc zabawne, ale nie wiem, czy udawanie, ze nie slychac jest lepsze anizeli podejscie na luzie, z usmiechem z obu stron. USMIECHEM a nie DRWINA
:edit
podobnie jak memorando mialem stycznosc z pewnym jakajacym sie na uczelni, byl NAJLEPSZY na katedrze z mechaniki jezeli chodzi o umiejetne wylozenie wiedzy studentom, swietny nauczyciel
sserdecznie pozdrrawwwiam wszystkich jjakalow i tych, ktorym sie wwwwydaje ze maja dobra ddddykcje
mam nadzieje, ze nikt wezmie sobie na powaznie pozdrowien