Ja chyba też raczej kremacja. Chociaż w sumie po śmierci to mi już wszystko jedno, co ze mną zrobią. Nawet gdyby moje ciało rzucili na śmietnik, raczej specjalnie by mi to już nie przeszkadzało...
Czytałem kiedyś, że w jakimś kraju do trumny zmarłego wkłada się kabelek połączony z dzwoneczkiem znajdującym się na grobie. Tak na wszelki wypadek, gdyby okazało się, że zmarły nie był do końca zmarły