Podgląd pojedynczego posta
Stary 08.11.2004, 18:00   #1428
czero
-=| GodFather |=-
 
Avatar użytkownika czero
 
Data rejestracji: 30.04.2003
Lokalizacja: Olsztyn
Posty: 3,284
czero niedługo stanie się sławny ;) <50 - 149 pkt>czero niedługo stanie się sławny ;) <50 - 149 pkt>
Idzie sobie Krzysztof Ibisz ulica. Nagle podbiega do niego facet I mowi:
- Panie Krzysztofie jestem Pana najwiekszym fanem, czy moge zrobic Panu laske?
Na to Krzysio:
- Spie*dalaj nie mam czasu, idz mi stad.
(F) - Ale prosze, blagam, daj choc raz Ci zrobie
W koncu Krzysio sie zgadza, ida w brame I fan zaczyna ciagnac. Ciagnie jakis czas I nie wypuszczajac laski z dzioba probuje cos powiedziec:
- mmmmmm...mmmmmm.
Na to Ibisz:
- Zamknij sie I ciagnij!.
Po jakims czasie fan znowu:
-mmmmm...mmmmm...mmmmm.
Wkurzony Ibisz pyta:
-No co kur*a? Gadaj!
A Fan:
- mmmmmMamy Cie!

----------------------------------

Byla sobie zakochana para. Juz sie mieli pobierac, ale w przeddzien slubu zgineli w wypadku. Trafili do nieba i po kilku tygodniach Stwierdzili, ze nie sa do konca szczesliwi.
Narzeczony poszedl wiec do Sw. Piotra.
- Piotrze - mowi - fajnie nam sie tu u was mieszka, ale przykro nam, ze przed smiercia nie zdazylismy wziac slubu. Mozemy pobrac sie w niebie?
Piotr na to:
- Sorry, ale nie wiem - nikt tu sie nie zenil. Idz z tym do Boga, umowie cie.
Stanal wiec narzeczony przed Bogiem i pyta o slub, a Bog na to:
- Przyjdz za piec lat, zobaczymy.
Minelo piec lat. Chlopak znowu prosi Boga, a Najwyzszy rzecze:
- Jeszcze raz dokladnie przemysl cala sprawe. Masz na to piec dodatkowych lat.
Biedak zmartwil sie, ale z Bogiem nie ma dyskusji.
Przychodzi po pieciu latach. Bog od razu go poznal:
- Tak, mozecie wziac slub: sobota, godzina 14, w kaplicy glownej.
Minely dwa tygodnie i pan mlody znow puka do Boga:
- Boze, chcemy rozwodu, nie mozemy ze soba juz wytrzymac.
Kiedy Bog to uslyszal, zlapal sie za glowe i mowi:
- Sluchaj, bracie! Dziesiec lat zajelo nam znalezienie w niebie ksiedza.
Czy ty wiesz, ile bedziemy szukac prawnika?

-------------------------------------

Do sklepu wchodzi blondynka i mówi do ekspedientki:
- Poproszę episkopat.
- Chyba epidiaskop?
- Proszę pani, to ja podejmuję diecezje!
- Chyba decyzje?
- Niech pani się nie wymądrza! W szkole byłam prymasem!

----------------------------------------

Jadą dwie blondynki samochodem wzdłuż rzeki. Zatrzymuje je policja.
- Dowody proszę!
Na co jedna z blondynek:
- Nie umiem pływać!

-----------------------------------------

Blondynka dzwoni do serwisu po pomoc.
- Dzień dobry, nie udaje mi się nic wydrukować.
- Proszę spróbować kliknąć na ikonę...
- E, spokojnie, niech pan nie mówi takim technicznym językiem, nie jestem
Billem Gatesem!

--------------------------------------------

Dwie blondynki pod prysznicem:
- Podaj mi szampon.
- Butelka stoi zaraz koło ciebie.
-Wiem, ale podaj inny, bo ten jest do włosów suchych, a moje są mokre.

----------------------------------------------------

Zdenerwowana blondynka krzyczy do chłopca hotelowego:
- Pan sobie myśli, że jak jestem ze wsi, to można mnie wsadzić do tak małego
pokoju?!
- Ależ proszę pani, dopiero jedziemy windą!

----------------------------------------------------

Spotykają się dwie blondynki i zaczynają śpiewać:
- Ja mam 20 lat, ty masz 20 lat, przed nami 7 klasa...

-----------------------------------------

Blondynka do blondynki:
- Dostałam SMS-a!
- O kurczę, czy to da się wyleczyć

-----------------------------------------------

Dlaczego blondynka umarła pijąc mleko?
- Bo krowa usiadła.

---------------------------------------

Do windy, w której stoi już blondynka, wchodzi facet. Po zamknięciu się
drzwi pyta:
- Na drugie?
- Iwona.

----------------------------------------

Dwoni blondynka na informację PKP i pyta:
- Przepraszam, ile jedzie pociąg z Lublina do Warszawy?
- Chwileczkę...
- Dziękuję.

--------------------------------------

Jedzie facet samochodem, patrzy, a tu blondynka idzie drogą. Zatrzymuje się
koło niej i pyta:
- Podwieźć cię?
- Nie, po dwieście piędziesiąt!
czero jest offline