Stare płyty choć nie przystosowane do dużych prędkości, paliły się lepiej. Nagrywarki też chyba były lepsze, skoro w tamtych czasach nie było trzeba żadnych testów błędów, KProbe czy innych wynalazków - płyty po nagraniu mogły mieć tylko dwa stany - działa albo do kosza

Trochę za tymi czasami tęsknię, bo to co nagrałem w ten sposób pare lat temu chodzi do dziś. Nie sądzę, by to co dziś nagram, za pare lat dobrze działało - bo skutek uboczny postępu to niestety przycinanie na jakości - gdyby robili takie trwałe sprzęty co kiedyś, fabryki trzebaby zamknąć.
A co do wieży - napęd w kompie a w wieży to dwie różne sprawy, może nie tyle napęd co system korekcji błędów. Sam posiadam płyty które stara wieża łyka a CDROM w kompie nad nimi strasznie myśli.
__________________
Poprzedni opis: Był i się zmył.
Teraz jestem tu: monter.techlog.pl
CHCIAŁĘ BYŚ MODERATORĘ ale sresyknofałę... Bedę PREZYDĘTĘ !!!
"Głupota, którą widzimy u drugich, na ogół podnosi nas na duchu"