1983
- NEC (Nippon Electronic Corporation) wyprodukował odpowiednik intelowskiego 80286, mikroprocesor V30. Ta sama historia, co z 8086 i V20 - odpowiednik był lepszy, bo nie naśladował konstrukcji oryginału. Późniejsze wytwory Intela także miały konkurencję w postaci mikroprocesorów firm AMD (American Micro Devices) i Cyrix.
- Goodyear Aerospace zbudował dla NASA Goddard Center komputer równoległy, nazwany Massively Parallel Processor. Miał on 16000 słownie: szesnaście tysięcy) procesorów, każdy wyposażony w 1-kilobitową pamięć podręczną.
- Firma Apple, której legendy chyba nie potrzeba tutaj powtarzać, wypuściła na rynek komputer osobisty Lisa. Wyposażony w procesor Motorola 68000 (5 MHz), 1 MB RAM, dwie stacje dyskietek 5,25", zewnętrzny twardy dysk 5 MB i wbudowany monitor o rozdzielczości 720x360 punktów. Piękny komputerek ze sprawnym okienkowym systemem operacyjnym... Cenę ustalono na 9995 dolarów, więc znaczna część z wyprodukowanych maszyn po jakimś czasie poszła na złom. W roku 1996 spotkałem Lisę w sklepie ze złomem elektronicznym. Kosztowała bodajże 50 złotych.
- W Bielsku-Białej został aresztowany agent CIA, który do kodowania łączności z centralą posługiwał się przenośnym mikrokomputerem Sharp 1212 - taki lepszy kalkulator programowany w Basicu. Dla socjalistycznych speców od kontrwywiadu było to nielichym zaskoczeniem. Niewykluczone, że temu zdarzeniu należy przypisać ówczesną "mikrokomputerofobię" władz. W porcie lotniczym Warszawa - Okęcie odbierano ludziom mikrokomputerki (a nawet elektroniczne maszyny do pisania). Żeby legalnie przywieżć sobie mikrokomputer ze "zgniłego Zachodu", trzeba było przedstawić parę zaświadczeń: że się nie jest imperialistycznym szpiegiem, że komputerek jest niezbędnie potrzebny do pracy zawodowej, że jest to praca dla dobra Polski Ludowej, itp.
...heh, co za czasy...zabierali ludziom kompy