Powiedzonka komentatorow:
"Tamtym dawnym igrzyskom towarzyszylo wzywanie bogów nadaremno".
> - "Jego zycie mialo tragiczny przebieg. Zmarl"
> - "Prosze Panstwa, zbliza sie godzina 22. To znak, ze musimy się przeniesc
> do programu pierwszego"
> - "Zawodniczki startuja w kategorii wiekowej do 58 kg"
> - "A teraz nasza flaga. Jak zawsze, czerwien na dole, biel na górze"
> - "Potem nasi kolarze wyjechali do Hiszpanii na maly renesans"
> - "Turek Mutlu to taki kieszonkowy Herkules"
> - "Zawodnik po wyscigu bedzie musial schlodzic swego konia"
> - "Dany bedzie wykonywal rzut wolny, ale jeszcze poprawia sobie sprzet"
> - "Cwiczy w zwisie, bardzo ladnie obciagniety" z zawodów gimnastycznych
> - "Wygrala te walke w taki sam sposób, w jaki przegrala poprzednia"
> - "Wybiegnijmy mysla wstecz"
> - "Ona tego ciezaru nie podniesie, to byloby nielogiczne"
> - "Wiatr wieje w plecy tzn. wieje im w twarz, bo przeciez plyna tylem do
> przodu!"
> - "Polscy wioslarze sa faworytami do medalu. Przynajmniej do zlotego
> medalu"
> - "Trzeba bedzie zagrac no nie w ruletke, nie w pokera, ale va banque."
> - "Swiderski dzisiaj jest wszedzie. Chyba klonuje sie na boisku"
> - "Nie wiem czy jutro bedzie mozliwosc wejscia na tzw. zywo"
> - "Longo moglaby byc matka trzech czwartych tego peletonu"
> - "Ale Australijka ucieka jak drapiezna barakuda gdzies tam wokól rafy
> koralowej."
> - "i widzimy na trybunach najwiecej kibiców chinskich. Chinczyków w ogóle
> na swiecie jest najwiecej, wiec nic dziwnego prosze panstwa..."
,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,, ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,, ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
Pewna firma w USA , chcąc przeprowadzić reorganizację , zatrudnila kolesia -specjaliste od tego typu roboty. Kolo byl zdeterminowany i za punkt honoru postawil sobie wziąć sie za wszystkich opierdalaczy. W trakcie pierwszej rundki po firmie, facio zauważyl gostka który nic nie robiąc podpieral ścianę.
W pokoju bylo pelno pracowników, więc bylo na kim zrobić wrażenie i pokazać co to znaczy prawdziwy business!! Podszedl do niego i pyta:
-Ile kasy zarabiasz tygodniowo ??
-Trochę zdziwiony i speszony mlody czlowiek odparl :
-300$ tygodniowo. A co

Kolo - reorganizator siegnal do kieszeni krzycząc :
-Masz tu 1200$ za 4 tygodnie pracy i wynooooocha!!!
Od razu poczul sie lepiej - pierwsze zwolnienie z pracy ma z glowy!! Rozejrzal sie zadowolony po pokoju i zapytal:
-Czy ktos z was może mi powiedziec co ten dupek tu robil

?
Na to jeden z pracownikow z lisim uśmiechem na twarzy odparl:
-To Byl dostawca z Pizzy Hut...
,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,, ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,, ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
Szefowa dzialu personalnego duzej firmy ... zmarla.
Przychodzi do
> Perlowych
> Bram, stuka. Wychodzi sw. Piotr i mowi.
> - wiesz niedawno wprowadzilismy nowe rozwiazanie: kazdy
kto do nas
> przychodzi musi najpierw isc do Piekla na 24 h, potem do
Nieba na 24 h i
> dopiero wtedy wybiera. Dzis idziesz do Piekla. I tak
Szefowa sie znalazla w
> Piekle. Patrzy a tam mnostwo znajomych - inne szefowe
dzialow
> personalnych,
> ksiegowi, dyrektorzy, prezesi itd. wszyscy pija
szampana, graja w golfa,
> tenisa, polo itd. 24 h szybko minely. Niebo. A tam
chmurki, harfy,
> ptaszki, spiewy. No bardzo milo. 24 h tez szybko
minely. Nastepnego dnia
> szefowa staje przed sw. Piotrem.
> - no i co wybierasz?
> Szefowa mowi, ze przykro jej, w Niebie jest fajnie, ale
ona jednak woli
> Pieklo. Sw Piotr na to
> - Niech tak sie stanie.
> W Piekle tymczasem szefowa wita ... jakis paskudny
diabel, a wszyscy
> znajomi wychudzeni i w lachmanach lupia kamienie
kilofami. Szefowa
> roztrzesiona pyta diabla:
> - No ale wczoraj byl szampan, zabawa. To musi byc jaka
pomylka, prawda?
> - Skad. Wczoraj Cie rekrutowalismy. A dzis do roboty!
,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,, ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,, ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
Pani pyta dzieci w szkole, kim chcą zostać w przyszłości.
- Prawnikiem - mówi Małgosia
- Lekarzem - mówi Zbysio
- Harleyowcem - wyrywa się z ostatniej ławki Jasio!!!
- A co robi taki Harleyowiec? - pyta Pani
- Jak to co?? Jeździ na Harleyu, pije piwo i posuwa panienki....
- Jasiu, ale ty jesteś na to za młody!!!
- Ale ja już jestem młodym Harleyowcem - odpowiada Jasio.
- A co robi młody Harleyowiec?
- Młody Harleyowiec jeździ na rowerze, pije oranżadę i się onanizuje...
----------------------------------------------------------------------------
----
---------------
Mały Jasio przechodzi obok sypialni rodziców idąc po szklankę wody. Słysząc
jęki
i stękania zajrzał do rodziców i zastał rodziców uprawiających .Zanim ojciec
zdążył zareagować Jasiu zawołał:
- O! Ja chcę na konika! Tato mogę Ci wskoczyć na plecy?
Ojciec zadowolony, że nie będzie musiał odpowiadać na inne pytania, zgodził
się
z widząc w tym możliwość dokończenia tego, co zaczął. Synek wskoczył mu na
plecy
i zaczęła się jazda. Wkrótce mama zaczęła jęczeć i stękać coraz głośniej i
szybciej. Jasio woła:
- Tato, trzymaj się teraz mocno ! W tym momencie ja i listonosz zawsze
przyśpieszamy!
,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,, ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,, ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
Nauczycielka pierwszej klasy, Pani Magda miała ciągłe kłopoty z jednym z uczniów.
Spytała więc:
- "Jasiu, o co ci chodzi?"
Jasiu odpowiedział:
- "Jestem za mądry do pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej klasie a ja jestem mądrzejszy od niej! Myślę, że też powinienem być w trzeciej klasie!"
Pani Magda miała dosyć. Zabrała Jasia do gabinetu dyrektora.
Kiedy Jasiu czekał w sekretariacie, nauczycielka wyjaśniła dyrektorowi całą sytuację.
Dyrektor powiedział pani Magdzie, że chciałby zrobić chłopcu test i jeśli nie odpowie na żadne pytanie będzie musiał wrócić do pierwszej klasy i nie sprawiać więcej żadnych kłopotów. Nauczycielka się zgodziła.
Jasiowi wytłumaczono wszystkie warunki i zgodził się na przeprowadzenie testu.
Dyrektor: "Ile jest 3 x 3?"
Jasiu: "9".
Dyro: "Ile jest 6 x 6?"
Jasiu: "36".
I Jasiu odpowiadał na każde pytanie, które wymyślał dyrektor uważając, że trzecioklasista powinien znać odpowiedzi.
Dyrektor spojrzał na Panią Magdę i powiedział:
- "Myślę, że Jasiu może iść do trzeciej klasy."
Pani Magda spytała czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytań.
Zarówno dyrektor jak i Jasiu zgodzili się. (i się zaczęło)
Pani Magda spytała, "co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa?
Jasiu, po chwili "Nogi."
Pani Magda: "Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam ?"
Jasiu: "Kieszenie."
Pani Magda: "Co zaczyna się na "K" kończy na "S", jest owłosione, zaokrąglone, smakowite i zawiera białawy płyn?"
Jasiu: "Kokos"
Pani Magda: "Co wchodzi twarde i różowe a wychodzi miękkie i klejące?"
Oczy dyra otworzyły się naprawdę szeroko ale zanim zdążył powstrzymać odpowiedź Jasia, Jasiu powiedział.
Jasiu: "Guma do żucia"
Pani Magda: "Co robi mężczyzna stojąc, kobieta siedząc, a pies na trzech nogach?"
Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy ale zanim zdążył się odezwać...
Jasiu: "Podaje dłoń".
Pani Magda: "Teraz zadam kilka pytań z serii "Kim jestem?", dobrze?"
Jasiu: "OK".
Pani Magda: "Wkładasz we mnie swój drąg. Przywiązujesz mnie. Jest mi mokro wcześniej niż tobie".
Jasiu: "Namiot"
Pani Magda: "Palec wchodzi we mnie. Bawisz się mną, kiedy się nudzisz. Drużba zawsze ma mnie pierwszą".
Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty.
Jasiu: "Obrączka ślubna"
Pani Magda: "Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze, kapię. Kiedy mnie dmuchasz, czujesz się dobrze".
Jasiu: "Nos"
Pani Magda: "Mam twardy drążek. Mój szpic zagłębia się. Wchodzę z drżeniem".
Jasiu: "Strzała"
Dyrektor odetchnął z ulgą,
"Wyślijcie Jasia od razu na studia! Ja sam na ostatnie dziesięć pytań źle odpowiedziałem!"